Osu. Ja trenuję kyokushin, nie tak długo, bo dopiero drugi sezon. Niestety ominąłem kilka egzaminów, i niestety najbliższy tez będę musiał. Tak to już jest, niestety. W rezultacie wciąż mam 10 kyu, podczas gdy mógłbym mieć ok. 8,7.
PS: znacie kogoś na forum, kto trenuje w Lublinie (Świdniku) lub okolicach?
kyu sie nie przejmuj. Wazne co umiesz a nie jaki masz stopien. Raz pamietam, przyjechal 2-gi dan na trening do honbu kyokushin w shinjuku, nie wiem skad, wygladal na Pakistanczyka, albo cos w tym kierunku. Dostal taki wpierdziel, ze mu pas zbielal, hahaha. A jak robil kata to myslalem ze padne. Juz wiecej nie przyszedl. Uchi deshi w honbu dojo, po 2 latach maja czarny pas. To sa takie maszyny ze autoboty sie chowaja. To je spi i wdycha kyokushin dzien w dzien.
Tak wiec rob swoje i wbijaj w kyu. Nie ma nic lepszego jak bialy pas mlocacy brazowy.
